• Wpisów:27
  • Średnio co: 46 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 19:06
  • Licznik odwiedzin:1 702 / 1308 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ona- Była szarą myszką, ciągle nie wierzyła że on naprawdę ją kocha... On- Najpopularniejszy chłopak w szkole, mógł mieć każdą, a wybrał właśnie ją... Oni- Razem tworzyli idealną parę jak z bajki... Byli bardzo szczęśliwi wydawało się że nic nie może popsuć ich szczęścia... Ale pewnego dnia ona chciała się dowiedzieć czy naprawdę ją kocha, poszła więc do niego... Ona: Lubisz mnie? On: Nie... Ona: Myślisz że jestem ładna? On: Nie... Ona: Jestem w twoim sercu? On: Nie... Ona: Gdybym odeszła tęskniłbyś?? On: Nie... Chciał powiedzieć jej coś jeszcze, ale ona nie słuchała, wybiegła z płaczem z jego domu... Oczy miała tak zapłakane że nie zauważyła nadjeżdżającej ciężarówki... Nie miała szans zginęła na miejscu... Nikt nie podejrzewał ,że zakończy swoje życie na tej ziemi w taki sposób... Dwa dni odbył się pogrzeb... Po pogrzebie wszyscy się rozeszli został tylko on... Uklęknął i zaczął mówić szeptem: Na początku chciałbym się przeprosić Skarbie bo to moja wina... A teraz powiedzieć to czego nie zdążyłem powiedzieć podczas naszej ostatniej rozmowy... Nie lubię cie tylko KOCHAM... Dla mnie nie jesteś ładna tylko PIĘKNA... Nie jesteś w moim sercu bo JESTEŚ MOIM SERCEM Nie tęsknił bym za tobą, tylko UMARŁ bo nie można przecież żyć bez serca. Wyjął kartkę a następnie napisał na niej kilka slow, po czy schował ja z powrotem do kieszeni... Tym czasem jego rodzice czekali w domu... Ale wciąż nie wracał jego matka postanowiła pojechać na cmentarz sprawdzić czy nadal czuwa przy gronie ukochanej... Był, czuwał, jego matka podeszła i powiedziała... Kochanie wracajmy do domu nie ma sensu to dłużej siedzieć, wracajmy do domu... Odpowiadała jej tylko cisza... Proszę Cie chodźmy, jeśli zechcesz to przyjedziemy tu jutro... Prosiła syna matka, ale i tym razem nikt nie odpowiedział... Chwyciła go za rękę był zziębnięty, a było ciemno więc nie mogła zobaczyć jego twarzy... To, że marzniesz tutaj nie wróci jej życia... I tym razem nie usłyszała odpowiedzi, odruchowo sprawdziła puls- był niemalże niewyczuwalny... Zadzwoniła po karetkę... Przyjechała po 10 minutach... Kiedy położono go na noszach z kieszeni wypadła mu kartka na której pisało... kochałem ją, była dla mnie najpiękniejsza, była moim sercem a przecież nie można żyć bez serca... Matka przeczytała kartkę chwilę później... Lekarz stwierdził zgon.. Przyczyna: Brak serca...
 

 
They told him don't you ever come around here
Don't wanna see your face, you better disappear
The fire's in their eyes and their words are really clear
So beat it, just beat it

You better run, you better do what you can
Don't wanna see no blood, don't be a macho man
You wanna be tough, better do what you can
So beat it, but you wanna be bad

Just beat it, beat it, beat it, beat it
No one wants to be defeated
Showin' how funky strong is your fight
It doesn't matter who's wrong or right
Just beat it, beat it
Just beat it, beat it
Just beat it, beat it
Just beat it, beat it

They're out to get you, better leave while you can
Don't wanna be a boy, you wanna be a man
You wanna stay alive, better do what you can
So beat it, just beat it

You have to show them that you're really not scared
You're playin' with your life, this ain't no truth or dare
They'll kick you, then they beat you,
Then they'll tell you it's fair
So beat it, but you wanna be bad

Just beat it, beat it, beat it, beat it
No one wants to be defeated
Showin' how funky strong is your fight
It doesn't matter who's wrong or right

Just beat it, beat it, beat it, beat it
No one wants to be defeated
Showin' how funky strong is your fight
It doesn't matter who's wrong or right
Just beat it, beat it, beat it, beat it, beat it

Beat it, beat it, beat it, beat it
No one wants to be defeated
Showin' how funky strong is your fight
It doesn't matter who's wrong or right

Just beat it, beat it, beat it, beat it
No one wants to be defeated
Showin' how funky strong is your fight
It doesn't matter who's wrong or who's right

Just beat it, beat it, beat it, beat it
No one wants to be defeated
Showin' how funky strong is your fight
It doesn't matter who's wrong or right

Just beat it, beat it, beat it, beat it
No one wants to be defeated
Showin' how funky strong is your fight
It doesn't matter who's wrong or right
Just beat it, beat it
Beat it, beat it, beat it
No one wants to be defeated
Showin' how funky strong is your fight
It doesn't matter who's wrong or who's right

Just beat it, beat it, beat it, beat it
No one wants to be defeated
Showin' how funky strong is your fight
It doesn't matter who's wrong or right

 

 
Another day has gone
I'm still all alone
How could this be
You're not here with me
You never said goodbye
Someone tell me why
Did you have to go
And leave my world so cold

Everyday I sit and ask myself
How did love slip away
Something whispers in my ear and says
That you are not alone
I am here with you
Though you're far away
I am here to stay

But you are not alone
I am here with you
Though we're far apart
You're always in my heart
But you are not alone

'Lone, 'lone
Why, 'lone

Just the other night
I thought I heard you cry
Asking me to come
And hold you in my arms
I can hear your prayers
Your burdens I will bear
But first I need your hand
Then forever can begin

Everyday I sit and ask myself
How did love slip away
Something whispers in my ear and says
That you are not alone
I am here with you
Though you're far away
I am here to stay

you are not alone
I am here with you
Though we're far apart
You're always in my heart
you are not alone

Whisper three words and I'll come runnin'
And girl you know that I'll be there
I'll be there

You are not alone
I am here with you
Though you're far away
I am here to stay
you are not alone
I am here with you
Though we're far apart
You're always in my heart

you are not alone
I am here with you
Though you're far away
I am here to stay

you are not alone
I am here with you
Though we're far apart
You're always in my heart

For you are not alone...
Not alone ohh
You are not alone
You are not alone
Say it again
You are not alone
You are not alone
Not alone, Not alone
If you just reach out for me girl
In the morning, in the evening
Not alone, not alone
You and me not alone
Oh together together
Not not being alone
Not not being alone
 

 
Ref:

Nie ma Cię przy mnie, jesteś daleko.
Strasznie tęsknię, nie pytaj dlaczego.
Chcę być z Tobą już na zawsze.
Bez Ciebie nic nie liczy się Skarbie.


1.

Tysiące kilometrów które dzielą nas ,a ja nadal czuję ust Twych smak.
Tęsknota za Tobą rozrywa mnie, budzę się pragnę przytulić Cię.
Chwytam telefon i dzwonię do Ciebie , nie zasnę póki nie usłyszę Twego głosu.
Wielką siłę ma od Ciebie sms , Kocham Ciebie i wiem że Ty mnie też.


Ref:

Nie ma Cię przy mnie, jesteś daleko.
Strasznie tęsknię, nie pytaj dlaczego.
Chcę być z Tobą już na zawsze.
Bez Ciebie nic nie liczy się Skarbie.

2.

Czasem kilometry muszą nas rozdzielić , nie zapomnij o mnie to nie przeminiemy.
Wierzę w Twoje słowa że zależy Tobie, bez Ciebie słabnę jesteś mym nałogiem.
Wspominam każde słowo odtwarzam każdą chwilę, chce Ciebie mieć przy sobie ta samotność rani jak sztylet.
W końcu nadejdzie moment, że znów będziemy razem, musimy to wytrzymać wierzę że damy radę.

Ref: x2

Nie ma Cię przy mnie, jesteś daleko.
Strasznie tęsknię, nie pytaj dlaczego.
Chcę być z Tobą już na zawsze.
Bez Ciebie nic nie liczy się Skarbie.

 

 
REF:
Ooo, Teraz odchodzę, właśnie się żegnamy.
Ooo, bardzo się boje, bo już się nie spotkamy.

1.

Te jesienne liście, które mówią, że coś się skończyło.
Fotografia przemijania w szarym kadrze zatrzymana.
Te jesienne liście, co nie dawno szeleściły.
Tak radośnie, by już nawet nie doczekać zimy.
Teraz umierają, ale tak widocznie ma być.
Przecież wiosna, po tych chłodach musi się pojawić.
Upadamy żeby powstać przez to, jak mówiły młode wilki:
"Czasem przegrana to zwycięstwo."
Motocykl czeka, chodź w tę aurę nikt nie jeździ.
Krople deszczu znaczą część po części.
Samotny wilk pilnuje terytorium.
Jeden błąd i czeka ciebie pandemonium.

A Ty mu wytłumacz, czemu w tej scenerii
Nie ma jego, jego Pana kochanego.
Już zaśniedział grawer jego imienia.
A jego dziewczyna ma z tym motorem złe wspomnienia.
Cierpi, życie wypada jej z rąk.
Momentami myśli o tym, żeby odejść stąd.
Motocykla za to wszystko nienawidzi.
Bo niebo teraz czeka, a piekło teraz szydzi.

Szpitalna sala co pamięta nie jedną śmierć
Ona pochylona, przytula się.
Przy nim skulona chce mu tyle powiedzieć.
Ale śpiączka od dwóch lat zabija nadzieje.
Czeka przez te lata, chodź rodzina naciskała:
"Ułóż sobie życie z kimś, nie poradzisz sobie sama"
Nie słuchała ich, no bo kocha go nad życie.
"Zapalcie iskrę wiary, a nie zapalacie znicze!"


REF:
Ooo, Teraz odchodzę, właśnie się żegnamy.
Ooo, bardzo się boje, bo już się nie spotkamy.


2.

Wiatr niesie liście, by upadły za moment.
Uwierz mi, idziemy w tą samą stronę.
Świat cały w deszczu pędził wokół.
Tak wyglądał tamten dzień, Ona patrzyła z boku.

On i Ona na motorach, pusta droga, czasu szkoda
Ta pogoda, nagle woda, poszedł ślizgiem, nie panował,
Szybka pomoc, akcja, reanimacja, wciąż oddycha,
dzięki sprzętom, które nigdy nie są na wakacjach.

Podpisałeś papier, by być dawcą honorowym.
Że będziesz sam w potrzebie to nie przyszło Ci do głowy.
Lekarze mówią: "Jego serce bić przestaje."
Więc nagle Ona stwierdza, że swe serce mu oddaje.
Podpisała dokumenty, jest już dawcą.
Wsiadła na motor, który był jego oprawcą.
"Zaraz zginę, oddaje Ci część mnie, opiekuj się naszą córką,
Ona teraz potrzebuje Cię!"

REF:
Ooo, Teraz odchodzę, właśnie się żegnamy.
Ooo, bardzo się boje, bo już się nie spotkamy.
Ooo, Teraz odchodzę, właśnie się żegnamy.
Ooo, bardzo się boje, bo już się nie spotkamy.


Outro

Na peryferiach miasta jest mały cmentarz.
Tu spoczywa ktoś, kogo należy pamiętać.
Gdy usłyszysz tu, motoru silnik.
Wiedz, że odwiedzają ją młode wilki.
Kim jest dziewczyna o której jest ta historia?
Tu mała dziewczynka w górę spogląda.
To twoja mama, która jak nikt wcześniej
Z miłości oddała Mi, własne serce...
 

 
PEJA – Piętnastak

I.

Ja pamiętam to jak dziś, młody Ryś nie Richy Rich,
Ten Ryś, co nie miał nic prócz muzyki, która dziś,
Rozbrzmiewa w całym kraju, bo na hiphopowym haju,
Dzieciaki wyrastają, na koncercie nas wspierają,
Tu gdzie Pete Rock i Preemo był Ci obcy w dawnych czasach,
Większość z was robiła w nocnik albo chill w innych klimatach,
A hiphopowy tata chłonął muzę na piratach,
I zapragnął to robić – i tak powstał Slums Attack,
W poszukiwaniu stylu i w doskonaleniu skill’ów,
Zleciało kilka lat, które wspominam miło,
Pieniędzy z gry nie było za to była wielka wiara,
Przekonanie o słuszności tych działań, gra gitara,
Ta cala nasza wiara Jot do E dzielnica cała,
Nas wspierała i do dzisiaj docenia te starania,
Wkład w tę kulturę, powiem śmiało ja to hip hop,
Inaczej na to patrzy ten, co mu nie wyszło,
Pierdolę towarzystwo z cyklu branżowe niuanse,
Wolę tutaj dograć nową dobrą szesnastkę,
Wiem, co to szacunek, bo go mam pierdolę łaskę,
Bo tu u siebie w mieście jestem kimś – chcesz to zaprzecz,

Ref:

Ile to już lat?
Tak!
Ile to już lat?
Piętnastak!

Ile to już lat?
Tak!
Ile to już lat?
Piętnastak!

Ile to już lat?
Tak!
Ile to już lat?
Piętnastak!

Ile to już lat?
Tak!
Ile to już lat?
Piętnastak!

II.

Te foty, te wałki identyfikatory,
Wszystkie klipy hiciory, klimat koncertów chory,
W tekstach cały życiorys, zbiór przeżyć wewnętrznych,
Rap atak zręczny – to hip hop nie Manieczki,
Ciągłe wycieczki polskie miasta mniejsze większe,
dziury zabite dechami, w których bywało śmiesznie,
ryje pocieszne, co wspierają na koncertach,
tu mowa o skurwielach i o pięknych kobietach,
a kolejny etap to opcja zagranica,
Praga Londyn Dublin i hip hopu stolica,
Nowy York, co zachwyca, w którym jest dla nas miejsce,
Pozdrowienia dla ludzi, których spotkam na koncercie,
Znów będzie nieźle, cofnij się o cztery lata,
Gdy arena w rytm bitów w szwach cała pękała,
Zrób pierdolony hałas, bo ten sequel jest naprawdę,
Pieprzone lat piętnaście, trzymam pion, choć to nie łatwe,
Bywało różnie, gra za zwroty marne siupki,
Myśleli ze półgłówki zechcą wyżyć z tej jałmużny,
I gdybym był próżny bym nawinął, że to wszystko,
Tymczasem to początek – sprawdź ludzi, którym wyszło,
Niejedne wydawnictwo te kontrakty i wytwórnie,
Na płyty patrzę dumnie a na nich tylko splunę,
Pieprzę fortunę, którą wy myślicie, że mam,
Bogactwo w trackach, które śmieć nazywa ściemą,
Od pieprzonego demo po następną płytę przełom,
Spróbuj tak zrobić żeby Ci się działo dzieło,
By całego Cię pogięło, byś przeżył to naprawdę,
To stara szkoła rapu – rymy, bity, życie sprawdź mnie!

Ref:

Ile to już bracie lat?
Okrągłe lat piętnaście,
Ile to już siostro lat?
Piętnastak sprawdź to właśnie,

Ile to już bracie lat?
Okrągłe lat piętnaście,
Ile to już siostro lat?
Piętnastak sprawdź to właśnie,

III.

Przez płyty do tekstów z winylami na deckach,
97 Eskulap, każdy z was na to czekał,
Wcześniej 95, molo Sopot wszystko Si,
Gram, że w rapie jest siła a wraz ze mną Ice T,
Warto żyć dla tych chwil, kiedy Run DMC,
Przy wsparciu JMJ’a robią gnój Rest In Peace,
Dużo by wymieniać że poznałem w tych klimatach,
Niejednego brata, który kuma temat ha ha,
Niejedna draka – bitwy, ploty, legendy,
Zła sława, która kręci tych z ulicy odpowiednich,
I wuch taka wali by frajerów rozwalić,
Tym stażem się chwalić tak jak alfons kurwami,
Pieprzyc to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją,
Nie ma takiej opcji żeby zapał nasz miał zgasnąć,
Nieprzychylni nam będą wciąż dołki kopać,
Nie czas się tym przejmować, więc nie przejmuj się tym chłopak,
Ogrom pracy uszanować zdołał tu niejeden ziomek,
I każdy z nich powie: Rych to od hiphopu człowiek,
Reszta to bzdury – głupoty nieprawdziwe,
Jak to, że Popek z Firmy mi zajebał w łeb w Londynie,
To ja i moi ludzie, dziwny jest ten świat,
Mamy swoją misję na następnych parę lat,
Adziu, Decks, Glon i Gandi – pozdrowienia dla tej bandy,
To SLU gang styl i kolejny rok piętnasty,
Pozdro dla tych wszystkich, którzy byli z nami wraz z tym,
Pozdro dla tych wszystkich, którzy byli z nami wraz z tym...

Taa,
Dziękujemy Wam wszystkim,
Za to wszystko, za co można Wam podziękować,
Tak, respect, respect...

 

 
27.02.2014

dzisiaj znów nudny dzień jak to w czwartki wstałam rano i poszłam do szkoły na wf taniec na 2 był apel rozdawali nagrody pózniej nic ciekawego siedziałam i sie nudziłam jak to ja pózniej pojechałam do domu wróciłam i jak zwykle nic nie robiłam ale za to jutro bedziemy robić pączki jejus nie nawidze ich robic z tym niedobrym nadzieniem blee no cóż to chyba natyle na dziś jak widzicie Ruda zawsze ma nudne dni haha
 

 
1. Nie mam siły, by wstać,
nie mam siły, by iść.
Nie mam siły, by grać,
nie mam siły, by żyć.
Eksploduje mój mózg,
atakuje mnie chłód.
Zasypuje ruj gruz,
to rujnuje mnie znów,
ale w nagle w żagle łapię ciepły wiatr,
znów pragnę, na prawdę widzę piękny świat.
Kiedy na rękach mam córkę IVE i Pauli,
wtedy wiem, że to Pan szczęście prawdziwe dał im.
Pamiętam chwile, kiedy dopadał głód,
kiedy łapał zawód, wtedy szlochał ten czub.
Tylko Juras podał dłoń, bracie, kocham Cię!
Dawid eksplodował, bo za długo szlochał, wiesz?


Ref.: Tyle chwil, które w nas są - one rodzą ból,
Te dni, które czas wziął, nie powrócą już.

Po każdej, największej burzy, ten promień musi wyjść.
On mówi nam "w stronę słońca idź", "w stronę słońca idź".


2. Juras zdjął mi kaganiec, Sokół spuścił ze smyczy.
Aura flow, super samiec nie wypuści zdobyczy, słyszysz?
To ten ćpun, jego bunt opanował was
zanim tłum, zanim bum wylądował w snach.
Tulę mamę, mama dumna, płynie łza.
Wychowała dama chama, mama siłę ma.
Upadam, żeby powstać, wstaję, żeby biec.
Biegnę, żeby wygrać, Ty też!
Siostrzyczko, ciężko wychowywać samej córkę.
Mała księżniczko, wujek kocha Maję pszczółkę.
Kobiety zostawiały, one zdradzały mnie,
niestety rujnowały i się chowały w cień.


Ref.: Tyle chwil, które w nas są - one rodzą ból,
Te dni, które czas wziął, nie powrócą już.

Po każdej, największej burzy, ten promień musi wyjść.
On mówi nam "w stronę słońca idź", "w stronę słońca idź".


3. Kilka lat wstecz nawet na mnie byś nie splunął.
Byłem nikim, szedłem, oczywiście z dumą,
bo czułem, że mam w głowie, w sobie, to coś,
bo poczułem, że ja zrobię Tobie kłopot.
Zraniony, skreślony, pokazał wam jaja,
odrodzony, uwolniony, pokonał Van Damme'a.
Wierzyliśmy w siebie, razem ze mną łezka,
zmieniliśmy scenę, jadę w ciemno gdzieś tam.
Dokąd? Nie wiem, ale wierzę przyjacielu,
że ten pociąg, ten jeden, nas zawiezie do celu.
To dla braci i sióstr sercem z wami,
niech nas prowadzi Bóg, nasze serce krwawi.


Ref.: Tyle chwil, które w nas są - one rodzą ból,
Te dni, które czas wziął, nie powrócą już.

Po każdej, największej burzy, ten promień musi wyjść.
On mówi nam "w stronę słońca idź", "w stronę słońca idź".
 

 
25.02.2014

siemka to znowu ja Ruda hehe
dzis miałam mega zwariowany dzień
rano wstałam i poszłam do szkoły nie tylko
ze zarobiłam 4 czwórki to na wf jeszcze tańczyłam
i w ogóle było mega z klasą wymysleliśmy
zeby w szkole zrobic trudne sprawy i dlaczego ja
jedna nauczycielka sie zgodziła
tylko trzeba ubłagac dyrektorke ale całe
szczeście w czwartek jest tłusty i kupimy
pączki i do niej pójdziemy zobaczymy co powie
a moze sie zgodzi hehe byłaby fajna zabawa
jeszcze tylko około 17 tygodni nie licząc tego
i Wakacje jak ja nie moge sie ich doczekac hehe
<3333
 

 
Miał plany i szczęście i ego tak wielkie,
że przyznać się do porażki byłoby przekleństwem,
Mówił „co będzie to będzie”,
i robił sobie wrogów, gdy walczył o miejsce,
Mówił że by za nią umarł,
kurwa nigdy nie widziałem, żeby ktoś się tak rozumiał,
Wpadał z nią, pił, znał umiar,
ona miała czuć się dobrze, on miał czuwać
Coś pękło, kiedy przyszła codzienność,
i wiesz co? zaczęli żyć na odpierdol
Brak szkoły i pracy i kłótnie, bezsenność
I poszło się jebać im całe ich piękno
Z twarzy zniknął uśmiech, spotkałem go,
powiedział ”nie chcę żyć, idź po wódkę”
Miał błękitne oczy i nikt go nie kochał
oprócz niego i zniknął wraz z iskrą w oczach.

Jak spotkasz ich pozdrów i spytaj jak żyją,
Bo łączyło nas więcej niż przyjaźń i piwo
To smutne, zabiła ich ulica i miłość
I przez to nic już nie będzie jak było
Mieliśmy błękitne oczy i nikt nas nie kochał
Oprócz nas samych, kurwa nikt nas nie kochał, to smutne
I jeśli jeszcze kiedyś ich spotkasz
pozdrów ich proszę i powiedz, że szkoda mi ich.

Poniszczona twarz i psychika dziecka,
mówili że jedyny będzie stał tam, gdzie nikt jeszcze nie stał
Nie pierdolił się, jak nie gra to nie gra,
i chuj, bo gówno to nie piękna poezja
Wstawał późno i późno się kładł spać,
albo nie spał, bo znowu się naćpał
Po kreskach nie pisał, raczej rano gdy zjazd miał
I najszczersze wersy zostawiał na kartkach
Poszło w miasto, co robią bez przerwy,
Narkotyki niszczą ludzi, ale tworzą legendy, mówił,
Nie był sam i miał kogoś kto też pił,
bał się, bo samotność była drogą do śmierci
Znałem go, spotkałem go jeszcze,
zanim tamtej nocy powiedział, że już nie chce żyć, zamilkł,
Miał błękitne oczy i nikt go nie kochał oprócz niego
Miał cel ale nigdy nie dotarł

Jak spotkasz ich pozdrów i spytaj jak żyją,
Bo łączyło nas więcej niż przyjaźń i piwo
To smutne, zabiła ich ulica i miłość
I przez to nic już nie będzie jak było
Mieliśmy błękitne oczy i nikt nas nie kochał
Oprócz nas samych, kurwa nikt nas nie kochał, to smutne
I jeśli jeszcze kiedyś ich spotkasz,
pozdrów ich proszę i powiedz, że szkoda mi ich

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
WITAMY TO JUŻ WIECIE NA CZYM TEN BLOG BĘDZIE POLEGAŁ A WIĘC TEN BLOG BĘDZIE PROWADZONY PRZEZ
3 OSOBY A MIANOWICIE PRZEZ :
- RUDĄ
- BLONDI
-ALEKSANDRĘ
OCZYWISCIE ZAWSZE JAK KTOS DA DAM NOWY I WSTAWIMY BEDZIE NAPISANE KOGO TO NO WIEC WITAMY WAS WSZYSTKICH I MAM NADZIEJE ZE BEDZIE WAM SIE PODOBAC A TU PARODNIA TRUDNYCH SPRAW NA POCZĄTEK ;D



NIEŹLI SĄ MUSZE PRZYZNAC HEHE
  • awatar Catherinessdiary: Witam, mam do Ciebie maleńką prośbę, a mianowicie chodzi mi oto, czy mogłabyś wejść na mój blog i polubić mój fan page (facebook )? Naprawdę bardzo, bardzo mi na tym zależy.... Z góry dziękuję bardzo ;* Pozdrawiam Link do polubienia na facebook : www.facebook.com/Catherinesdiary A to link do mojego bloga : catherinessdiary.blogspot.com
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Alicja 16-letnia dziewczyna , która nie potrafi sie dogadać z najbliższymi .
- Czemu zawsze tak jest , chciałabym zginąć , ale wiem , że mam wokół siebie najwspanialszych przyjaciół .
Tylko ta myśl dodawała jej siły i wiary w życie . Ojciec pił robił awantury nie zawsze ale robił .
Matka zawsze widziała ją jako tą najgorszą , nie wiecie jak to boli .
Zbliżały sie wakacje Alicja z przyjaciółmi wybrała się na plaże , wzięli ze sobą pare butelek piwa i 0,5 l wódki .
Miało być tak fajnie , słońce , chill , przyjaciele i zero problemów .
Po kilku godzinnej zabawie na plaży całe towarzystwo było pijane , kolega Alicji Michał wyjął z paczki po papierosach lufkę i pakiet .
Wszyscy byli szczęśliwi , po zapaleniu kilku lufek leżeli na słońcu i nie mieli siły wstać , leżeli tak do wieczoru .
Gdy Alicja wróciła do domu zastała pijanego ojca , dziwne nie robił awantury nawet dał jej 30 zł , niby nie wiele ale zawsze coś .
- Tato dlaczego mi to dajesz . Zapytała Alicja swojego Ojca .
- Wiesz , doszło do mnie to , że nie mogę być takim potworem .
Była już godzina 23 Ojciec Alicji spał nikt sie nie spodziewał , że rano sie nie obudzi .
- Alicja tata nie żyje ! .
Matka Ali ze łzami w oczach i przerażeniem obudziła śpiącą nastolatkę .
To była rodzinna tragedia , pogrzeb , żal , smutek i nienawiść do siebie .
Po roku Alka zakochała sie w starszym o siebie o 2 lata chłopaku .
Poznali się na występach muzycznych . Pewnego dnia powiedział jej że nie może bez niej żyć , była tak szczęśliwa .
W dzień jego urodzin wybrali sie całą paczką do klubu , był koncert rapera Słonia . Pili jarali zioło , czuli sie fajnie .
Ala poszła do klubowej łazienki , nie wracała po 20 minutach , więc jej chłopak poszedł za nią .
To było piekło , zobaczył ja całą pobita w jednej kabin , wezwali policje , Ala trafiła do szpitala .
Okazało sie , że została zgwałcona i będzie miała dziecko , jej matka , która myślała że nastolatka nocuje u swojej koleżanki wpadła w szał ale tez bała sie o swoją jedyną córke .
Płakała , nie mogła spać , wszystko wyszło na jaw , to że Ala imprezowała , piła , paliła zioło .
Jej matka przestała jej ufac całkowicie , nie mogła pogodzić sie z myślą że jej nastoletnia córka będzie miała dziecko .
Ala wyszła ze szpitala , odebrał ją jej chłopak . Gdy doszli dowiedziała się że jej chłopak jest z jej najlepszą przyjaciółką .
- Dlaczego ?!. Zapytała ze łzami w oczach .
- Mam 18 lat nie chce miec dziecka i to jeszcze nie moje .
Po tych słowach zrozumiała , że została sama .
Napisała list , napisała tylko te słowa ,, Całe życie pośród fałszywości '' i rano juz nie otworzyła powiek .
 

 


Każdy ma ją, każdy ma siłę z wiarą
Możemy przebić ten mur, pokonać największą z gór
W miejscu nie stój!

Od kiedy pamięta zawsze siedział w cieniu
On to osoba wyklęta nie wiedział czemu
Tonął w sentymentach tracił przydział tlenu
Ludzie to zwierzęta na ból szukał serum
Tata tylko krzyczał w końcu zadał cios
Nie rozumiał syna, prawie chłopcu złamał nos
Upada na ziemię strumień zalał go
On się składa płaci cenę
W sumie kara to
Chciał być tylko doceniony, więc nadal pisze wiersze
Chciał być zauważony, więc składa pisze z sercem
To jego krzyk agresja maskuje strach
Nie słyszy tego nikt on potrzebuje wstać
I iść i biec i zdobyć siłę by żyć
I chcieć, wyrobić skille, styl
Te łzy były powodem nienawiści
Chowa wstyd, już się nigdy nie da wykpić

Ten płomień w nas od zawsze przecież się tlił
Od zawsze przecież w nas był dodawał nam wielu sił
Zrozum ten płomień w nas od zawsze przecież się tlił
Od zawsze przecież w nas był dodawał nam wielu sił
Zrozum!

Chciał pokazać wszystkim, że jest dużo więcej warty
Powstają nowe blizny mimo to wielce uparty
Słyszał tylko gwizdy, ale młody z sercem twardy
Chciał wypłynąć z mielizny rozwiązać węzeł pogardy
Jego misja życia to gonienie marzeń
Jego wizja pryzmat, że spełni marzenie błazen
Talizman iskra, chce siać na scenie zamieszanie
Mielizna pryska, krzyczy "wiele zmienię Panie"
To trudny dzieciak, problemy to jego imię
Paskudny etap te substancje z tego słynie
Traci nad sobą kontrolę, duszę pochłania mrok
Musi znaleźć wolną wolę do wydostania się stąd
Musi, bo to zaprowadzi go do trumny
Owoc kusi to zło nie zostawi będzie dumny
Jest rozumny cień namierza to pułapka
On się uwalnia i prosto zmierza do światła

Ten płomień w nas od zawsze przecież się tlił
Od zawsze przecież w nas był dodawał nam wielu sił
Zrozum ten płomień w nas od zawsze przecież się tlił
Od zawsze przecież w nas był dodawał nam wielu sił
Zrozum

Spełniłem marzenia poświęciłem wszystko
Spuściłem rottweilera zrobiłem widowisko
Otworzyłem futerał z karabinem trafiam czysto
dała siła idea jestem synem z blizną
Nie dawano mi szans, ale pokazałem im
Pogrzebano mój blask, własny nuciłem hymn
Ten słaby gamoń już nigdy nie powróci
Składa sylaby ma moc
Czysty, bystry wrócił

Marzenia mamy po to by spełniać je,
By spełniać każdy swój sen, ten dobry sen,
I nie bać się, to jedno życie
Więcej nie mamy szans
Wiesz, że nie cofnie się czas, stracony czas

Ja wierze ten płomień w nas od zawsze przecież się tlił
Od zawsze przecież w nas był dodawał nam wielu sił
Zrozum ten płomień w nas od zawsze przecież się tlił
Od zawsze przecież w nas był dodawał nam wielu sił
Zrozum

Każdy ma ją, każdy ma silę z wiarą
Możemy przebić ten mur, pokonać największą z gór x2
W miejscu nie stój!

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
1 . Czasem myślę że żyje w mydlanej bance która pewnego dnia pęknie a nas już nie będzie .



2. Jestem szalona i zawsze byłam nie jestem aniołem jestem szalona .

3. Zawsze myslałam że jesteś idealny ale okazałeś się skurwielem.

4. Będę kawalerem,To mi się opłaca.Żeby ciemną nocą,Dziewczyny obracać.

5. chce pamiętać tylko te dni w którym dawałes mi tyle ciepła

6. wolność moja kochana wolność moja jedyna matka zapłakana czeka na swego syna

7. Bo ja Kocham Ciebie zawsze będę aż do utraty sil

8. Cieszę sie widząc Ciebie rano w moim łóżku myśląc że to nie sen tylko rzeczywistość

9. mała blondyneczka zawsze usmiechnieta włosy rozpuszczone jak słońce lsnią



10.
Pamiętasz tą noc ? W której oddalam się cała Tobie ? Dla mnie była ona wyjątkowa ale co ty możesz wiedzieć ty nic nie pamiętasz
 

 
,, Stanął przede mną Bóg I tak do mnie rzekł
Cudzych Bogów przede mną nie będziesz mieć.
Cokolwiek bym nie robił, nigdy go nie zdradzę.
Robię rap tak jak serce mi każe. ''

,, Nadaremnie nie mów słów, to nie dobrze jest.
Na ulicy to Twój ból, to dobrze sam wiesz.
Na to tylko czeka wróg i w ogóle to grzech.
Nie daj satysfakcji mu żebyś zdechł. Sam
wiem, że to trudne jest tu, sam ciągle w to gram.
Gdyby to nie miało sensu runąłby boski plan.
Nie natchnąłby piosenką Niebieski Pan
I nie stworzyłbym tych wersów na bank ''

,, Czcij ojca swego, czcij matkę swoją. Niech wszyscy ci, co uczuć się nie boją, przyjdą tu dziś, bo muszą tu być. Zaśpiewać z nami ten refren. Ojca czcić i matkę czcić, jest za co dziękować, i uczą jak żyć. Na ludzi wyjść, z przeciwności kpić. I być człowiekiem. ''

,, By ogień pomyślności się palił
By nigdy go nam nie odebrali
Od nich nas broń Panie, który czuwasz tu

By aniołowie twoi pilnowali
Byśmy fałszywych przyjaciół dostrzegali
Od nich nas broń Panie, który czuwasz tu ''

 

 
,, do końca życia bedziemy razem do końca życia
ciebie nie zostawie wszystko przemija nawet nie wiesz kiedy głupio kończymy gdy głupio żyjemy ''

,, powiedz mi dlaczego nie mam szans
nie jestem zabawką
nie wiem już co robie nie tak
ta karuzela skończy sie huśtawką ''

,, mieliśmy mieliśmy mieliśmy wszystko za nic
i nie znalismy granic a dzisiaj wszystko juz za nami czy kiedyś jeszcze sie spodkamy
patrze w niebo rozświetlone gwiazdami ''

,, Ja mam Ciebie Ty masz mnie
Tylko my liczymy się
Gdy odległość działa jak zabójca
Dla Ciebie trójkątny nawias i trójka ''

,, Na peryferiach miasta jest mały cmentarz.
Tu spoczywa ktoś, kogo należy pamiętać.
Gdy usłyszysz tu, motoru silnik.
Wiedz, że odwiedzają ją młode wilki.
Kim jest dziewczyna o której jest ta historia?
Tu mała dziewczynka w górę spogląda.
To twoja mama, która jak nikt wcześniej
Z miłości oddała Mi, własne serce... ''

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


Wciąż Kocham Cię
Kocham Cię na zawsze
i tak już pozostanie
chciałabym chociaż raz
usłyszeć ile dla ciebie znaczę

Życie po to jest
by kochać je
Więc nie łam się
i rób co chcesz

Zawszę będziesz w sercu mym
nie zapomnę tamtych wspólnych chwil
lecz ty wybrałeś inną drogę
i pogodzić muszę się
 

 
Opowiadanie o pewnej parze ...
Pewnego dnia dziewczyna poznała wspaniałego chlopaka o imieniu Krystian. Był on od niej straszy ale nie przeszkadzalo to im potrafili się dogadać , rozmawiali o zainteresowaniach gdy chłopak powiedzil jej że interesuje się motocyklami dziewczyna spojrzala w jego ciemne oczy podziwiając go . . Krystian zapytał się dziewczynie czy chciałby pojechac z nim na wyścigi ona się bardzo ucieszyła , po czym zgodziła sie pojechać z nim . Poszli do niego wszedł on do domu po kluczyki od motocykla dał jej kask by założyła wsiedli na motocykl i pojechali ...
Dojechali na miejsce było już sporo ludzi dziewczyna byla na początku nieśmiała ale wszystko się zmieniło jak Chłopak ją przedstawił swoim znajomym dziewczyna zapoznała wszystkich po czym był czas na wyścig chlopak ja pocałowal ( był to ich pierwszy pocałunek ) ona czuła motyli w brzuchu .
Chłopak wsiadł na motocykl i pojechał na start dziewczyna bardzo mocno mu dopingowala pojechali gdy nagle jakis kretyn podjechał mu pod kola ale jechal dalej wygrał wyścig dojechał na metę ale ten sam chlopak co wczesnej podjechał mu pod koła chlopak się rozbił dziewczyna zaplakana biegła do niego pochłylila się nad nim a on otworzył oczy ona była bardzo szczęśliwa z tego powodu pocałowała go delikatnie w policzek po czym on po malu wstał wziął ją za rękę i poszli na ognisko w środku lasu chłopak podał jej piwo ale ona chciała z nim porozmawiać na osobności On złapał Ją za rękę i poszli w głąb lasu ona mu powiedziała " czuje się przy Tobie bezpieczna a moje serduszko bije szybciej po czym spojrzała mu w oczka a On tylko spojrzal w jej oczka wrócili do jego znajomych ona usiadła mu na kolanach po czym pocałowała go w jego ciemne usta on pogłębił pocałunek pieszczac jej podniebienie swoim językiem złapał ją za ręke i ruszyli w stronę jego domu .
Dotarliśmy do jego domu szkonczylam mu na rączki zabrał ją do jego sypialni ściągnął z niej ciuchy a ona z niego zaczęli się czule , namiętnie kochać on całował
ona całowała jego usta , po długiej wspólnej namiętniej nocy dziewczyna za snęła obudziła się rano ale chlopaka nie było obok niej ubrala sie i zeszła na dół zobaczyła go a na jej twarzy pojawił się uśmiech podeszła do niego i pocałowała go i pożegnała poszła do swojego domku...
Następnego dnia chłopak się do niej odezwał napisał czy mogą się spotkać dziewczyna była bardzo szczęśliwa ale nie wiedzila co się wydazy odpisala chlopakowi że mogą się spotkać jutro o 11 rano w tym lasku co byli kilka dni temu dziewczyna cały czas myślala o jutrzejszym dniu zrobiło sie już późno ona poszła wziąc kąpiel i spać .
Obudziła się około 80 wstała poszła do łazienki się odświeżyć wróciła i założyła na siebie czerwoną obcisla sukienkę , czarne wysokie buty oraz skórzaną kurtkę zrobiła makijaz ułożyła włosy wzięła torebkę .. wyszła z domu wyciągla kluczyki i otworzyła samochód pojechała .Dojeżdżając na miejsce zobaczyła go przy lesie , zjechała na pobocze i podeszła do niego się przywitac ale zauważyła że chlopak jest przybity smutny zapytala go czy wszystko jest w porządku a on spojrzl w jej oczka mówić że ma córeczkę i bardzo za nia tęskni ona się ucieszyła chciała ją poznać ale to nie było wszystko chlopak jej powiedzial że wraca do byłej że chce być bliżej córki dziewczyna nic nie mówiąc rozplakala sie wsiadła w samochód i pojechala przed Siebie . Usłyszala dźwięk telefonu dostała wiadomość od niego :: Przepraszam :: ona odczytując zaczęła płakać , po jakimś czasie dojechała do domu dowiedzia się od znajomych że Krystian jest z swoją była dziewczyna są szczęśliwi ...Ona płakała przez kilka dni z rzędu myślała o nim o tej nocy nagle rozległ się dźwięk telefonu spojrzala na niego i napisał on usmiechla się przez łzy w oczach napisał że chce się spotkać dzisiaj u niego .
Ona mu napisała że będzie o 20 ubrała sie zrobiła makijaż i wyszła z domu pojechała po chwili była pod jego domem wysiadała z samochodu i podeszła do drzwi i zapukala ..
Otworzyły się drzwi a ona go ujrzała zapr
Otworzyły się drzwi a ona go ujrzała zaprosił ją do środka ona weszła i zapytała po co miła przyjechać ? On odrazu przeszedł do rzeczy mówiąc jej że jest dla niego bardzo ważna ale bardzo tesknil za córka i musiał wrócić do byłej ona spojrzala w jego oczka i bez słowa do niego podeszła i zaczęła go całować on bez wahania odwzajemnil jej pocałunek po czym wylądowali w sypialni kochali się długo i namiętnie gdy skończyli ona spojrzala mu w oczka i powiedziala że nie bierze tabletek on na nią spojrzał i zapytał
- Jak to nie bierzesz , przecież brałas ?
- Ale kochanie nie biorę odstawilam zle się po nich czułam
- Dobrze kochanie powiedzial po czym pocałował ja w policzek .
Kochanie ale jeśli będę w ciąży ?
Będę się cieszył naprawdę jutro zrobisz test powiedział .
Ona go przytulila i położyła się wygodnie w spać .
Obudziła się z samego ranka schodząc na dol ujrzała go przywitał się z nią i podał test ciazowy ona wzięła go i poszła do łazienki go zrobić wyciągla test z opakowania i na siusisla na niego doczekała 20 minut i spojrzala na niego okazało się że jest w ciąży wyszła z łazienki i spojrzala na niego kochanie jestem w ciąży on popatrzył na nią i się ucieszył po czym powiedzial że powie swojej dziewczynie o nas ona się bardzo zdziwiła ale okazało się że jego dziewczyna jest jej przyjaciółka dziewczyna czuła sie dziwnie ...
Krystian powiedział swojej dziewczynie że kocha inna spodziewają się dziecka jego była dziewczyna a jej przyjaciółka była bardzo zla płakała , ona czuła sie jak " tania dziwka " potem doszło do niej że przez pewnen okres swojego życia spala , spotykała się , spodziewa się dziecka jej faceta .
Dziewczyna była nękana przez jej przyjaciółki przez co straciła dziecko bardzo płakała usunęła się z życia chlopaka cały czas mając nadzieję że się jeszcze zobaczą ..
Pewnego dnia zobaczyła go na ulicy pod biegła do niego spojrzala mu w oczy chłopak ją przytulil i od tego czasu są najlepszymi przyjaciólmi ..
 

 






ONI SĄ BOSCY <3
kto się zgadza ze mną ???
 

 
23.02.2014

Dzisiaj strasznie szybko zleciał mój dzień
rano poszłam do sklepu z pieskiem i zobaczyłam
takie ciacho ze szok po czym poszłam do domku
ale nie mogłam zapomnieć o tym chłopaku
gdy przyszłam do domku jak zwykle braciszek zaczął
sie wkurzać na ojca co przyszedł ogólnie
wole mieszkac z braciszkiem niż z rodzicami
jest mega super i te imprezki piątkowe
Dostałam chęci na zrobienie ciasta wiec
zrobiłam biszkopta i przełożyłam budyniem
tak jak mój braciszek Dawid uwielbia <3
po czym poszłam na kompa gdzie na gg poznałam
miłą kolezanke i zaczełam z nią pisać
musze powiedzieć ze na prawde ja strasznie polubiłam
no i wieczorem bede ogladac film i musze sie wczesniej
połozyć bo jutro znów szkoła ;/
napisze wam jezeli bedzie sie coś ciekawego dziać
to do zobaczonka ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›